Mężczyzna z kubkiem herbaty przy oknie, za którym o szesnastej jest już ciemno

Zmrok o szesnastej

Notesnr 3 · 8 listopada 2026
Mężczyzna z kubkiem herbaty przy oknie, za którym o szesnastej jest już ciemno

W zeszły wtorek wyszedłem z biura o wpół do piątej i było już ciemno. Nie szaro, nie „zmierzcha” - po prostu ciemno, z zapalonymi latarniami i oknami w blokach naprzeciwko. Od zmiany czasu minęły dwa tygodnie, a ja co roku daję się zaskoczyć dokładnie tak samo.

Przez lata listopad był dla mnie miesiącem przetrwania. Wieczór zaczynał się o szesnastej i ciągnął w nieskończoność: kolacja, telewizor, telefon, jeszcze jeden odcinek, „jeszcze tylko sprawdzę maila”. Do łóżka szedłem później niż latem, choć ciemno robiło się trzy godziny wcześniej. Ciało chciało spać, a ja traktowałem ten długi wieczór jak dodatkowy czas, który trzeba czymś zapchać.

W tym roku zrobiłem odwrotnie. Uznałem, że skoro dzień kończy się wcześniej, to ja też mogę.

Listopad nie zabiera ci czasu. Zabiera tylko światło - a to, co zrobisz z ciemnością, nadal zależy od ciebie.

Nic wielkiego. Po powrocie zapalam jedną lampę zamiast górnego światła. Telefon po kolacji ląduje w szufladzie w przedpokoju. Wieczorem czytam, coś naprawiam albo po prostu siedzimy z żoną przy herbacie i rozmawiamy o niczym. Kładę się o dziesiątej, a nie po północy. Rano wstaję, zanim zrobi się jasno, i przez pierwsze pół godziny nie mam wrażenia, że coś mnie goni.

Po czterdziestce widzę wyraźnie, że zima nie jest problemem. Problemem był mój upór, żeby udawać, że wciąż jest lipiec. Przyroda w listopadzie zwalnia i nikt nie nazywa tego lenistwem. My się zwalniania wstydzimy, więc zapychamy ciemność ekranem i budzimy się zmęczeni, zdziwieni, że „ta pora roku tak człowieka wykańcza”.

Nie mam na to metody. Mam lampę, szufladę na telefon i godzinę, o której gaszę światło. Na razie działa to lepiej niż każde noworoczne postanowienie, jakie kiedykolwiek złożyłem.

Za oknem znowu ciemno. Jest szesnasta dwadzieścia. Wstawiam wodę na herbatę.

Jeśli długie wieczory zjadają ci sen, zajrzyj do tekstu „Sen mężczyzny po czterdziestce bez mitów”.

- Mateusz

Notes to krótka forma na tatee.pl: jedna myśl na tydzień, bez poradnika i bez spisu treści. Przewodniki znajdziesz w działach powyżej.

Podobne wpisy