Tarta owocowa z masłem orzechowym

Na co mamy dziś ochotę? Może coś słodkiego? – wrzuciłem słowa przechodząc w okolicach kuchni. Mój Syn spojrzał na mnie jak wryty, aby po chwili namysłu oznajmić, że ma ochotę na ciasto z owocami. Pomyślałem, że to całkiem dobry pomysł. Tym razem postanowiłem nasze ciasto urozmaicić i nie miałem tu na myśli składników. – Synu, a co powiesz na takie nietypowe ciasto z owocami? – Moja zagadka zaintrygowała Maćka. Wyjaśniłem Synowi, że nietypowe ciasto to tarta. Nie będziemy potrzebowali jej piec i dodamy do niej taki… magiczny ulubiony przez Ciebie składnik. Wystarczy, że powiedziałem – masło orzechowe i już wszystko było jasne. Mój Syn uwielbia masło orzechowe i gdyby tylko mógł założyłby fanklub tego produktu i myślę, że wielu miałby kolegów i koleżanek w tym ugrupowaniu. Pojechaliśmy do sklepu i zakupiliśmy wszystko, co potrzebne. Zatem, do dzieła!

Czy ciasto bez pieczenia może być dobre?

Patrzymy z góry na nasze dzieło. Wygląda mniej więcej tak. Smakuje jeszcze lepiej

Oczywiście, że może być. Maciek nie rozumiał, jak ciasta można nie piec. Przecież zawsze pieczemy! Uspokoiłem mojego Syna i oznajmiłem mu, że ciasto bez pieczenia wyjdzie szybciej. A więc szybciej usiądziemy do naszego słodkiego podwieczorku. Mierzyłem dość wysoko. Zwłaszcza, że również miałem ochotę na coś słodkiego. – Czyli nasze ciasto nie będzie rosło? – Wytłumaczyłem Maćkowi, że “wyrośnie” tylko trochę inaczej, w lodówce. Mój Syn ucieszył się, bo letnią porą zawsze mamy ochotę na zimne przekąski. Spojrzałem na blat – wszystkie składniki przygotowane i gotowe. To musi wyjść! Od razu uprzedziłem Maćka, że nasza tarta owocowa będzie miała w środku masło orzechowe. Masło orzechowe w opcji 100% to bomba witaminowa i świetna alternatywa dla niezdrowych przekąsek. A takich właśnie staramy się z moim Synem unikać. – Dobra, zróbmy to! – zmotywował mnie mój Syn. Zaczęliśmy więc od przygotowania spodu od tarty.

Przygotowujemy spód tarty. Płatki owsiane, olej kokosowy, kakao naprawę dobrze się formują

A my znowu w kuchni!

O tym, że chcę spędzać czas jak najwięcej czasu z moim Synem, wspominałem już w wielu moich artykułach. Pomyślałem, że wspólne gotowanie to szansa nie tylko na eksperymentowanie kulinarne i wspólne bawienie się. Uznałem, że mogę przekazać mojemu Synowi również wiele ważnych informacji. Zwłaszcza na temat prawidłowego odżywiania. To oczywiste, że żadne gotowe danie z opakowania nie zastąpi zdrowego jedzenia. Takiego, które trzeba przyrządzić samodzielnie lub w grupie. A już szczególnie w tak zgranej, jak ja z Maćkiem. Kuchnia to świetne miejsce, gdzie możemy kosztować nowych potraw i odkrywać smaki. Zwracam na to szczególną uwagę. Zwłaszcza, że nowe potrawy to zawsze szansa na urozmaicenie diety. A, jak wiesz, zbilansowana dieta to dobre samopoczucie. Potrawy bogate w wartościowe składniki są bardzo cenne dla każdego człowieka. Chciałem, żeby mój Syn zjadał takich jak najwięcej, stąd też mój pomysł na przemycenie masła orzechowego do ciasta.

Dlaczego warto jeść masło orzechowe?

Masło orzechowe pod warunkiem, że jest stuprocentowe, zawiera zdrowe tłuszcze nienasycone. Co ciekawe, tym samym przyczynia się ono do… spalania tkanki tłuszczowej. Dzięki niemu możemy zatem stracić kilka zbędnych kilogramów, jeżeli się z nimi borykamy! Jest to potwierdzone badaniami naukowymi. Masło orzechowe obniża także poziom cholesterolu we krwi, a więc przyczynia się do zmniejszenia ryzyka zawału lub choroby serca. Nienasycone tłuszcze, jak właśnie w naszym maśle orzechowym, wywołują też uczucie sytości. Dzięki niemu wystarczy więc jeden kawałek owocowej tarty, aby się najeść. Jednocześnie zaspokajając potrzebę na słodycze. Poza tym, masło orzechowe bogate jest też w niacynę. To właśnie ona usprawnia prawidłowe funkcjonowanie układu trawiennego oraz nerwowego. Tym samym, spełnia ważną funkcję w okresie rozwijania się i dojrzewania młodych ludzi. Teraz wiesz, dlaczego wybrałem dla nas masło orzechowe?

Gotowi? Zaczynamy!

Najpierw namoczyliśmy w gorącej wodzie nasze daktyle. Owoce ponurkowały w niej przez 15 minut. Odcedziliśmy je później w sitku. Maciek podał mi blender i zrobiliśmy z daktyli zupełnie gładką papkę. Mój Syn starannie odmierzył kakao, dosypał do niego płatki owsiane i wiórki kokosowe. Maciek wyjął następnie z szafki olej kokosowy i dodaliśmy go do naszej mieszanki. Później otworzyłem masło orzechowe. Mój Syn powąchał je i spojrzał na mnie niepewnie. Uspokoiłem go mówiąc, że będzie dobre! Nabrałem na łyżkę małą porcję masła i podałem Maćkowi. Zjadł i nieco się zdziwił. – Tata, całkiem smaczne! – A nie mówiłem? Dodaliśmy masło orzechowe do całości.

Tarta owocowa z masłem orzechowym – tak powstają fundamenty

Łączymy, mieszamy…

Mocno wymieszaliśmy nasze składniki drewnianą łyżką. Wyłożyliśmy następnie całość na natłuszczoną formę do tarty, którą Maciek wyciągnął z szafki pod blatem. Odłożyliśmy później dobrze przemieszaną formę z masą do lodówki. – Tata, jak ciasto może wyrosnąć w zimnie? – Wytłumaczyłem Synowi, że w lodówce wszystko, co ze sobą zmieszaliśmy, przyczepi się do siebie. I w ten sposób wyrośnie. Trzeba będzie tylko chwilę odczekać. Poczekaliśmy więc ok. 10 minut i tworzyliśmy dalej.

Robimy masę!

Otworzyłem Synowi syrop klonowy i Maciek dolewał go do miski, w której mieliśmy przygotowany już serek mascarpone. Wymieszaliśmy całość. Wylewałem powstałą masę na spód naszej tarty, a mój Syn rozsmarowywał ją niebieską łyżką z dużym skupieniem.

Miks serka mascarpone z syropem klonowym leży na fundamencie jak ulał. Dosłownie

Poprosiłem później Maćka, aby posmarował całość dżemem truskawkowym. Masa wymieszała się z dżemem, całkowicie przykrywając naszą tartę.

Dżem truskawkowy już jest. Co dalej?

Czas na polewę

Pokroiłem gorzką czekoladę na drobną kostkę. Wolałem zrobić to sam, żeby Maciek się nie skaleczył. Wrzuciłem czekoladę do plastikowej miski, a Maciek polał ją starannie odmierzoną porcją mleka. Przelałem wszystko do garnka i wstawiłem na mały ogień. Przyglądaliśmy się naszej powstającej polewie i cierpliwie oczekiwaliśmy momentu, aż czekolada całkowicie się rozpuści.

Nasza tarta owocowa jest już prawie gotowa

Kiedy doczekaliśmy się tej chwili, zdjąłem garnek z rozpuszczoną czekoladą i mlekiem z gazu. Polałem nią wierzch naszej tarty – nie chciałem, żeby Maciek się oparzył. Mój Syn wyrównał polewę gumową szpatułką. Na koniec udekorowaliśmy nasze ciasto świeżymi truskawkami. Odłożyłem tak przygotowaną tartę z powrotem do lodówki. Odczekaliśmy kilka minut i z radością zasiedliśmy do stołu.

Przepis na tartę owocową z masłem orzechowym

Tarta owocowa z masłem orzechowym

Uwielbiamy słodkości wyłącznie jednak pod warunkiem, że znajdzie się tam coś zdrowego. Zdrowe są owoce i masło orzechowe 100%
Czas przygotowania 45 mins
Ilość porcji: 8 porcji
Wartość kaloryczna: 320kcal

Składniki

  • 60 g oleju kokosowego
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 240 g płatków owsianych
  • 60 g masła orzechowego 100%
  • 400 g daktyli
  • 20 g kakao
  • 25 g syropu klonowego
  • 220 g dżemu truskawkowego 100% 1 słoik
  • 1 garść truskawek
  • 500 g serka mascarpone
  • 125 ml mleka 1.5%
  • 150 g gorzkiej czekolady

Sposób wykonania

  • Namaczamy daktyle w gorącej wodzie przez ok. 15 minut. Odcedzamy je później i starannie blendujemy tak, aby uzyskać gładką konsystencję.
  • Dodajemy do masy kakao, płatki owsiane, wiórki, olej kokosowy (w temperaturze pokojowej) i masło orzechowe.
  • Łączymy składniki i taką mieszankę wykładamy natłuszczoną uprzednio formę do tarty (najlepiej o średnicy 28 cm).
  • Odkładamy formę wraz z masą do lodówki i czekamy, aż wszystko się „sklei” i ochłodzi.
  • Mieszamy syrop klonowy z mascarpone, aby rozsmarować nimi spód. Następnie rozprowadzamy po owych składnikach dżem truskawkowy, delikatnie go z nimi mieszając.
  • Kroimy czekoladę na drobną kosteczkę i łączymy ją z mlekiem. Całość grzejemy na niewielkim ogniu do momentu, aż czekolada rozpuści się.
  • Powstałą polewą okraszamy wierzch naszej tarty i wyrównujemy. Pozostaje już tylko udekorować ciasto truskawkami. Można odstawić do lodówki, aby całość dobrze się scaliła.

Lubimy masło orzechowe!

Wyłożyłem tartę na okrągłą, szklaną paterę. Wzięliśmy po talerzyku i nałożyłem nam ostrożnie po jednym kawałku. Maciek ukroił kawałek swojej porcji i skosztował jej z zamkniętymi oczami. Po chwili otworzył je ze zdumieniem. – Tata, smakuje mi! – Spróbowałem kawałek i już wiedziałem, dlaczego. Ciasto bez pieczenia wyszło nam naprawdę doskonale! Zjedliśmy wszystko, delektując się każdym kawałkiem. Faktycznie, wystarczyła nam jedna porcja, żeby się nasycić. – Tata, lubię masło orzechowe!

Przygotowaliśmy już wcześniej deser panna cotta, czyli naszą słynną „pianę z kotem”. Pamiętasz? Postanowiliśmy, że owocowa tarta z masłem orzechowym na stałe zagości w naszym menu deserowym. Prosto, bez pieczenia i zdrowo. Smacznego!

Proszę poczekaj...
Podobne wpisy