Ściana wspinaczkowa dla dzieci – jak działa zaufanie

Jestem Ojcem i mam Syna. Więź między ojcem i synem, tzn. między nami – jak ją oceniam? To proste pytanie, choć odpowiedź na to pytanie nie jest tak bardzo oczywista. Bardzo ważna jest miłość między ojcem i synem. Ważne jest zaufanie i porozumienie. Słuchać to jedno, jak najbardziej jest w relacji ważne. Wiadomo to podstawa, ale to nie wystarczy. Zatem jak sprawdzić czy mamy to coś, tzn. czy ufamy sobie, czy rozumiemy siebie?

Postanowiliśmy sprawdzić to. W tym celu wybraliśmy się na ściankę wspinaczkową. Ściana wspinaczkowa dla dzieci w naszym przypadku okazało się świetnym miejscem prawdziwej próby siły zaufania.

Synu chodź, idziemy na skałki…

Dlaczego ściana wspinaczkowa dla dzieci? Gdyż w mojej ocenie – wspinanie – a w zasadzie nauka wspinania się w przypadku mojego Syna – ma w sobie coś wyjątkowego. O tym niesamowitym charakterze wspinaczki i jej przewadze nad innymi wspólnie realizowanymi dyscyplinami sportu niech świadczy to, że to właśnie tutaj wszystkie niemal ludzkie emocje biorą górę. Wspinający się syn chce pokonać samego siebie, swoje lęki, w tym te największe – wysokości i przestrzeni, przed upadkiem z góry.

Asekurujący ojciec zastanawia się nad tym czy podoła temu przedsięwzięciu, czy właściwie przygotował uprząż, czy węzeł na ósemkę należycie został wykonany. Czy wszystko się uda. Każdy ma swoją rolę do odegrania.

O dobrym wpływie ścianki wspinaczkowej na mojego Syna pisałem także tutaj.

Kiedyś wspinaliśmy się na drzewa, wchodziliśmy na trzepaki. Dziś jest bardziej profesjonalnie. Mamy do tego sztuczne ścianki.

Mamy plan. Jak go teraz zrealizować?

Na ściankę pojechaliśmy do Tarnowskich Gór. Wzięliśmy sporo woli, radości, sportowe niekrępujące ubrania i obuwie. Pozostałe elementy zabawy czekały na nas na miejscu.

Ścianka wspinaczkowa w Tarnowskich Górach

Ścianka została przygotowana w ten sposób, aby praktycznie każdy mógł z niej skorzystać. Znajduje się tam:

  1. strefa bulderowa – powierzchnia wspinaczkowa ok. 100 m2, wysokość do 3,7 m
  2. strefa treningowa
  3. główna ściana wspinaczkowa – powierzchnia wspinaczkowa ok. 400 m2, wysokość ponad 16 m, szerokość 21 m

Ściana wspinaczkowa składa się m. in. ze strefy rekreacyjnej dla początkujących i średniozaawansowanych o wysokości ok. 6 m. Właśnie ta strefa stała się dla nas areną prawdziwego męskiego wyzwania.

Niezbędny sprzęt

Sprzęt wspinaczkowy można było wypożyczyć w hali. Do wspinania potrzebowaliśmy:

ścianka wspinaczkowa

wygodny i bezpieczny kask

uprząż dla dziecka

karabinek wspinaczkowy

lina asekuracyjna

Styl wspinaczki

Bo w wspinaczce to chodzi o to, aby piąć się w górę, wyżej i wyżej, nie bacząc praktycznie na cokolwiek. Racja. Nie można jednak zapomnieć o sposobie zabezpieczenia się, tj. o wyborze właściwej formy asekuracji, bo od niej bardzo dużo zależy w aspekcie naszego bezpieczeństwa. W naszym przypadku styl naszej wspinaczki mógłbym określić jako: wspinaczka na wędkę.

W praktyce metoda ta polega na tym, że lina podwieszona jest na końcu drogi wspinaczkowej. Wspinające się dziecko przywiązuje asekuracyjną linę do swojej uprzęży. Lina z góry przechodzi do osoby asekurującej, która przymocowuje ją do własnej uprzęży. Dziecko z wykorzystaniem tej liny wspina się w ten sposób w górę. Co oczywiste nie podciąga się na tej linie. Służy mu ona do ewentualnego zabezpieczenia się na wypadek niezapowiedzianego spadku.

Jak zdążyłem się przekonać, wspinaczka na wędkę jest najbezpieczniejszym sposobem asekuracji, co wiąże się z komfortem psychicznym zarówno wspinającego się dziecka, jak i asekurującego taty.

Musimy na sobie polegać

Nie ma mamy, nie ma dziadków. Nie ma nikogo innego, który służyłby pomocą w najbliższej okolicy. Jest tylko wspinający się syn i jego ojciec, który, stojąc na dole i patrząc do góry, dzielnie asekuruje. Panowie zdani są wyłącznie na siebie. Ściana wspinaczkowa dla dzieci pozostawia osoby sobie najbliższe niejako samym sobie. Brzmi to dramatycznie może odrobinę drastycznie. Rzeczywistość jest w tym kontekście jednak zupełnie inna.

Jest odważny

Mój Syn jest odważny, w tym sensie, że nie widzi problemów z próbowaniem czegoś, czego do tej pory nie robił. W tym miejscu konieczne jest wyrażenie zastrzeżenia – powyższe stwierdzenie nie obejmuje jednak nowych smaków, eksperymentów kulinarnych, potraw, które do tej pory nie zostały przez Niego zjedzone. Kto zna ten problem, wie o czym tu piszę.

Wspinasz się odważnie mając jednak nadzieję na to, że ktoś właściwie Cię asekuruje

Misja wykonana

Nasza akcja wspinaczkowa powiodła się. Był pierwszy raz, ale będą także kolejne razy. I myli się ten, kto powie, że najważniejsze w całym tym przedsięwzięciu było zmęczenie, albo świadomość dotknięcia poziomej linii 3 metrów wysokości. Nie, no owszem to także było ważne, ale… Ale najważniejsze w tym wszystkim było zaufanie. Musiałem zaufać mojemu Synowi, że poradzi sobie z lękiem wysokości i że nie spanikuje w drodze do góry i na dół. Maciek musiał zaufać mi, że nie zawiodę go w czasie, gdy będzie zmierzał przed siebie. Ufał w to, że należycie go zabezpieczam.

Ścianka wspinaczkowa dla dzieci to taka metafora wspólnego życia. Mój Syn idzie do przodu. Ja jestem z tyłu. Ubezpieczam. Zabezpieczam. Obserwuję i przewiduję. Najważniejsze w tym wszystkim jest zaufanie, które budujemy względem siebie każdego dnia.

Proszę poczekaj...
Podobne wpisy

Tato, jestem tutaj…

Wczoraj Maciej nie miał najlepszego dnia. W szkole dokuczał mu urwis Paweł, drugie śniadanie było niedobre, a pani wychowawczyni w ogóle nie pochwaliła tego rysunku, który mu się tak bardzo…
Czytaj więcej